Menu

Wiele hałasu o coś

antypsychologia

kristofpony

Internet jest wielkiem osiągnięciem cywilizacyjnym. Zmienił wiele w funkcjonowaniu ludzi. Zakupy internetowe, Skype, e-mail, mapy, rozkłady jazdy. Komputer, tablet, telefon. Wszyscy mamy wirtualnego przewodnika, a jednocześnie niewidzialną smycz. Nie mnie oceniać jednak jakie reperkusje może przynieść używanie, a w zasadzie nadużywanie nowoczesnych technologii. Jeszcze niedawno, bo w latach 90. ciężko było mi wyobrazić sobie przyszłość rodem z filmu s-f. Moje przewidywania dotyczyły raczej poprawy warunków życia społeczeństw. Oczywiście my, Polacy powinniśmy to dostrzegać najlepiej, szczególnie, że przyspieszony rozwój technologiczny zbiegł się w czasie ze zmianami ustrojowymi. Nie mniej wciąż są ludzie, którzy są głodni, chorzy bądź biedni lub nie daj Boże wszystko na raz. Możemy komunikować się z dwolnym zakątkiem na ziemii, czerpać wiedzę, która jeszcze tak niedawno była dla wybranych, ale bieda i choroby dalej są. Oprócz tego jest jeszcze głupota. I to właśnie dzięki cudownej sieci możemy dostrzec jak wielu ludzi jest głupich.

Jakub Czarodziej. Jedyny psycholog, który potrafi całą współczesnę widzę psychologiczną przedstawić w postaci antywiedzy. Przedstawienie zdjęcia w postaci kliszy. Pan youtuber, prawdopodobnie couch i psycholog (nie sprawdzałem uprawnień) jest postacią nie tylko głupią, ale przed wszystkim  szkodliwą. Poglądy i rady (sic!) prezentowane przez tego Pana opierają się na dwóch prostych zasadach:

  • uogólniaj i generalizuj
  • uważaj innych za tych złych, obcych, gorszych

Jedną z podstawowych rad, jaką usłyszymy od dobrego psychologa (nie jest nim ten Pan), to ta abyśmy wystrzegali się ektykietowania, szufladkowania i marginalizowania innych ludzi, grup społecznych. Szufladkowanie jest pomocne na co dzień i zapewne każdy z nas to robi. Dobry – zły. Głupi – mądry. Sam dokonuję trochę tego typu podziałów w tym artykule. W czym tkwi jednak problem? W braku refleksji.

Kategoryzownie ludzi nastepuje automatycznie, po chwili mam szansę się zrehabiltować i dostrzec coś więcej w drugim człowieku. Być moża ta kobieta z nadwagą jest dobrym człowiekiem albo ten niemiły urzędnik ma po prostu zły dzień, a do tego co niedzielę pieczę pyszną szarlotkę i odwiedza chorą matkę. Człowiek jest czymś więcej niż obrazem, który dostrzegamy. Co więcej nie ma dwóch takich samych ludzi. Możnaby rzec – ilu ludzi, tyle szufladek.

Pan Psycholog znieważa w swoich filmach między innymi młodzież, która jest gorsza, bo ma możliwość zrobienia zakupów przez internet, nie umie wypatroszyć ryby i jeszcze jest na tyle beszczelna, że ma łatwo w życiu i nie wychowała się w latach 90. Grzech śmiertelny. Bo w latach 90.panowały takie wartości jak „tęsknota”,  a zasad moralnych dzieci i młodzież były uczone przemocą, bo „wpierdol” to najlepsza metoda wychowawcza i sposób okazania bezaprobaty przez rówieśników. Współcześni licealiści nie wiedzą co to wierny i oddany związek (no chyba, że akurat słuchają Czarodzieja, wtedy sam to podkreśla komunikatem „jesteś ok”).

Opinie i poglądy Jakuba Czarodzeja są głosem wewnętrznego frustrata. Nie piszę tego, aby zdyskredytować go, ale dlatego, że jak wielu innych ludzi znam ten głos. Życie nie jest takie fajne, młodzi mają łatwiej, a inni narzekają, że nie mają czasu i chodzą na zakupy co drugi dzień. To jest ok poczuć się czasem sfrustrowanym,  ale czy należy takim sfrustrowanym wyrzutem komunikować się na social mediach? No właśnie, chyba tak. Wielu ten sposób dzielenia się przemyśleniami oraz ten poziom wypowiedzi, który można określić jako „ja pierdole, kurwa” uznaje za godny podziwu. I w tym momencie wieje mi tu głupotą. Wieje od lajków i komentarzy pełnych zachwytu. Wolni ludzie mają prawo to własnych poglądów i mają prawo do lajkowania twórczości osobistości internetowych, które mają podobne poglądy co oni. Nie zgadzam się jednak z chamskim językiem, jednowymiarową oceną innych i podejściem, które zakłada, że inni są chujowi i słabi. Te wypowiedzi więcej mówią o autorze, niż o otaczającej go rzeczywistości. Ani ten Pan nie jest dobrym obserwatorem, ani jego statystyki nie pokrywają z żadnym danymi. Truizmy, odwoływanie się do sentymentów, frustracji i ksenofobicznych przekonań. Gawiedź klaszcze, bo słyszy to co myśli.

© Wiele hałasu o coś
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci